Możliwe są między innymi takie scenariusze:
usunięcie utraconego implantu i pozostawienie okolicy do wygojenia,
ponowna implantacja po kilku tygodniach lub miesiącach,
odbudowa kości przed kolejną próbą leczenia,
leczenie stanu zapalnego i dopiero późniejsze planowanie nowego implantu,
zmiana koncepcji leczenia protetycznego, jeśli implantacja nie jest w danym momencie najlepszym rozwiązaniem.
Jeśli implant nie przyjął się na wczesnym etapie, a kość wokół niego jest zachowana w dobrym stanie, czasami po wygojeniu można zaplanować ponowne wszczepienie. Taki scenariusz jest możliwy wtedy, gdy nie doszło do dużego ubytku kostnego i udało się usunąć przyczynę niepowodzenia. Przed kolejnym zabiegiem lekarz ocenia jednak, czy warunki miejscowe rzeczywiście pozwalają na bezpieczne leczenie.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy utrata implantu była związana z periimplantitis, przewlekłym stanem zapalnym albo dużą utratą kości. W takich przypadkach zwykle najpierw trzeba oczyścić okolicę, opanować stan zapalny i odbudować utracone tkanki. Dopiero potem można rozważyć ponowną implantację. Czasem oznacza to wydłużenie leczenia, ale daje większą szansę na trwały efekt.
Zdarza się też, że po utracie implantu trzeba zmienić pierwotny plan leczenia. Jeśli warunki kostne są niekorzystne albo ryzyko kolejnego niepowodzenia jest zbyt wysokie, lekarz może zaproponować inne rozwiązanie protetyczne. Najważniejsze jest wtedy nie to, aby jak najszybciej wrócić do tej samej metody, ale aby wybrać postępowanie najlepiej dopasowane do aktualnej sytuacji klinicznej.
Czy po utracie implantu można wszczepić nowy?
W wielu przypadkach tak, ale nie zawsze od razu. Najpierw trzeba opanować stan zapalny, ocenić ilość kości, stabilność tkanek miękkich i czynniki ryzyka. Dopiero potem można planować ponowną implantację albo inne rozwiązanie protetyczne. Dobrze zaplanowane leczenie przyczynowe oraz regularna opieka podtrzymująca zmniejszają ryzyko kolejnego niepowodzenia.